Narty

Urlop narciarza – przyspiesz regenerację!

Nie wiem, jak Wy, ale kiedy ja planuję urlop, to oczami wyobraźni widzę siebie katującego deskę od świtu to zmierzchu, od pierwszego do ostatniego dnia. Czekam na te siedem dni jak wygłodniały drapieżnik, który poczuł krew. I ZAWSZE zamierzam wykorzystać każdą minutę.

Zwykle na tym etapie wizualizacji nikt nie zaprząta sobie głowy ZAKWASAMI.

„Zakwasy”, czyli fachowo „Zespół opóźnionego bólu mięśniowego”, to powszechna przypadłość narciarzy wielokrotnie zjeżdżających ze stoku. Charakter tego wysiłku wyjątkowo dobrze sprzyja powstawaniu mikrourazów w tkance mięśniowej PRAWDOPODOBNIE powodując bolesność, która może utrzymać się nawet do 72h. Prawdopodobnie, ponieważ mimo całej zgromadzonej wiedzy i kosmicznej technologii mechanizm stojący za tym zjawiskiem wciąż nie został wyjaśniony.

Wiadomo jednak, że jeżeli następnego dnia ciężko jest nam usiąść na toalecie, to i jazda na nartach może nie dostarczyć takiej radości, co zwykle.

Jak w takim razie przyspieszyć procesy regeneracyjne, by dni urlopu nie ograniczały się jedynie do popijania grzanego wina w górskim schronisku?

Stosuj protokół ciepło/zimno

Metod jest wiele. Od sauny począwszy, na prysznicu skończywszy. Mechanizm jednak jest zawsze taki sam. Tworzymy kontrast termiczny polegający na poddaniu ciała działaniu raz wysokiej, raz niskiej temperatury. Osobiście lubię korzystać z baseników z dwoma zakresami temperatur, tj. 40 st. i 20 st. C.

Moja rutyna polega na spędzeniu 5 min w ciepłej wodzie, następnie 5 min w zimnej, znowu 4 min w ciepłej, potem 4’ w zimnej, 3’/3’, 2’/2’, 1’/1’. Taki system nieraz ratował mnie po ultramaratonach, pomoże i Wam po całym dniu na stoku.

Stosowanie rollerów, piłki Lacrosse

Stosowanie rollerów (nie masz? możesz użyć pustej już butelki po winie) zdecydowanie przyspiesza procesy regeneracyjne. Wolne, dokładne masowanie ciała wałkiem spowoduje dokrwienie oraz przesunięcie płynów śródtkankowych skutkując usunięciem z mięśni produktów przemiany materii, jednocześnie wprowadzając świeżą, natlenioną krew.

Kompresja, w swej naturze bolesna, spowoduje zmianę progu odczuwania bólu, a w konsekwencji znieczuli obolałe nogi na pewien czas.

Idź na spacer/trucht

Delikatna aktywność fizyczna (zestaw rotacji stawów, truchcik, czy choćby spacer) spowoduje przyspieszenie wymiany płynów w naszym ciele, co, jak wiemy, napędzi maszynę regeneracyjną. Pamiętajmy, że serce pompuje krew jedynie w największych arteriach. Tysiące kilometrów drobniutkich naczyń włosowatych pompuje krew opierając się wyłącznie na ruchu ciała i związanych z tym zmian ciśnienia w kapilarach. Podkreślam jednak, że powinna to być delikatna aktywność (tętno nie powinno przekraczać 60% tętna maksymalnego), aby miała charakter terapeutyczny, a nie pogłębiała problemów.

Wykorzystajcie w pełni ten czas,

Zdrowego szaleństwa, życzy

Grzegorz Kozłowski