Ratunku! Czyli jak trenować z kontuzją?

Trzeba powiedzieć sobie jasno – kontuzje są nieuniknione! I to bez względu na to jak sprawny jesteś, oraz jaką wiedzę w zakresie fizjologii i biomechaniki posiadasz. Możesz prowadzić aktywny tryb życia, możesz być kanapowym ziemniakiem, ale wcześniej czy później będziesz musiał zmierzyć się z jakimś problemem zdrowotnym. Dobrze zatem wiedzieć, jak móc utrzymać reżim treningowy i jak wrócić do regularnych treningów możliwie szybko.

Trening okołokontuzyjny

W pierwszym okresie leczenia urazu stosujemy tzw. trening okołokontuzyjny. W skrócie ograniczasz się do ruchów/zakresów/obciążeń/objętości które nie powodują drażnienia uszkodzonej tkanki. Należy poeksperymentować i odpowiedzieć sobie na pytanie jakiego rodzaju trening jesteś w stanie prowadzić bez odczuwania bólu. Z pewnością etap ten pozwoli Ci zbudować większą świadomość ciała, poznać nowe ćwiczenia, wprowadzić harmonię i przywrócić balans. Paradoksalnie, wielokrotnie okazuje się, że kontuzja jest czynnikiem pozwalającym na skokowy rozwój zawodnika. Niemniej, by tak się stało, musimy mieć na uwadze, że ból sam w sobie nie jest głównym problemem. Jest raczej nauczycielem. Stanowi sygnał, iż coś z naszym ciałem jest nie w porządku. Powinno zmusić nas to do refleksji nad jego źródłem. Czy przyczyną był zwykły pech (skręcenia –więcej ćwiczeń stabilizujących, we wszystkich możliwych zakresach ruchu), błąd techniczny (analiza formy biegu), dobór sprzętu (niewłaściwe obuwie może spowodować stan zapalny rozcięgna podeszwowego), itd.

Trening okołokontuzyjny biegacza

W treningu okołokontuzyjnym biegacza dobór ćwiczeń, obciążeń, zakresów ruchu, czy objętości jest oczywiście uzależniony od charakteru i miejsca występowania urazu. Nie zawsze jednak uraz kolana musi oznaczać jego całkowite odciążenie w okresie rehabilitacji. Pobaw się regresją różnych elementów, być może okaże się, że ruch jest możliwy, tylko w innej formie, niż zwykle. Druga składowa to eliminacja źródła problemu, zwykle oznacza to pracę nad wzmocnieniem stabilizacji, przywróceniu balansu mięśniowego, poprawy mobilności, a czasem zwyczajnie techniki.

Najgorsze co możesz zrobić, to „przeleżeć” okres urazu. Pamiętaj, że każda forma ruchu jest lepsza, niż jego brak, zaś sam ruch jest najlepszym terapeutą (z całym szacunkiem dla rehabilitantów;).

Macie pytania, wątpliwości? Piszcie w komentarzach.

Trenujcie na zdrowie:
Grzesiek Kozłowski